Category Archives: BLISCY

2,5 ROKU RÓŻNICY POMIĘDZY DZIEĆMI- czy to dobra decyzja?

Zastanawiasz się, czy mając już prawie jedno odchowane 1,5 roczne dziecko, zdecydować się na kolejne? Zastanawiasz się, jak 2,5 roku różnicy pomiędzy dziećmi wpływa na ich wzajemne relacje? Zastanawiasz się, czy będzie Ci ciężko? Nie wyobrażasz sobie dziecka jedynaka? Ja też tak miałam, jeszcze 3 lata temu. 

Dziś z perspektywy czasu, kiedy to młodsze dziecko ma 2 lata, mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, iż była to bardzo dobra decyzja. Warto było zdecydować się na drugiego brzdąca, tak aby różnica wieku nie przekraczała 3 lat. Pomiędzy moimi dziećmi to dokładnie 2 lata i 7 miesięcy. Dziś Natalia ma 4,5 roku. Nie pamięta już młodszego brata jako noworodka, a później niemowlaka. Dziś jej brat jest doskonałym kompanem zabaw. Świetnie razem się dogadują.

wp_20160205_004.jpg

Na początku bywało ciężko, nawet w niektórych momentach bardzo. 2,5 roku różnicy pomiędzy dziećmi, skutkuje tym, iż każde z nich nadal potrzebuje Twojej bezustannej uwagi i pomocy. Zawsze wydawało mi się,  że moja córka- to taka mega samodzielna istota, a po urodzeniu młodszego brata nagle zatęskniła do pieluch i okazało się, iż to nadal bardzo małe dziecko. Więcej już rozumiała, jak na swój wiek i lepiej od brata potrafiła powiedzieć, co jej dolega——>>> patrz tutaj: STARSZA SIOSTRA- DUŻA DZIDZIA.

Później przyszedł etap, kiedy starsza córka weszła w okres buntu. Natalia była zazdrosna o młodszego brata i miała ku temu mnóstwo powodów. Tomcio, jako młodszy członek rodziny był bardzo wymagającym dzieckiem. Praktycznie nie spał i ciągle przebywał na moich rękach. W tamtym okresie starsza córka kojarzyła nas jako jedną osobę, bo gdzie mama- tam Tomek, a gdzie Tomek- tam mama——->>> patrz tutaj: KWIECIEŃ POD ZNAKIEM „SPAZMÓW” NATALII.

Nie mogłam doczekać się tego, kiedy młodszy syn skończy rok. Skończyłam karmienie piersią Tomka, ze starszą córką to karmienie jednak przebiegało o niebo łagodniej. W wieku 7 miesięcy młodszy syn zaczął raczkować, w wieku 11 miesięcy poszedł już na własnych nóżkach. Jaką ja wtedy poczułam ulgę nie do opisania! W końcu wolne ręce! Kiedy Tomek zaczął stabilnie siedzieć, pokochał kąpiele ze starszą siostrą w jednej wannie. Starsza córka lubiła wozić go głębokim wózkiem, później spacerówką. Później woziłyśmy się razem latem- ona prowadziła wózek z lalką, ja wózek z Tomkiem 🙂 Pierwszy rok z dwójką moich dzieci był piękny, ale zarazem bardzo trudny. Wiele razy miałam chwile zwątpienia, czy dam radę podołać jako matka dwójki dzieci. Dziś nie mam wątpliwości- na pewno się udało :)——->>> patrz tutaj: WZLOTY I UPADKI Z DWÓJKĄ DZIECI MATKI.

201407051159

Kolejno nastąpił etap, w którym Natalia traktowała młodszego brata, jak lalkę. Chciała decydować, gdzie Tomek teraz będzie siedział i co będzie robił. Tomek oczywiście, jako rozumna istota, tym praktykom siostry się przeciwstawiał. Lubił podchodzić do Natalii i popsuć jej budowlę z klocków lub  rozsypać puzzle. Nigdy nie mówiliśmy Natalii: „Ty jesteś starsza, ustąp”. Do tej pory, tak nie robimy, ponieważ starsza córka, to również dziecko. Tak samo ważne i tak samo może bawić się zabawką jak młodszy brat.

Wbrew przeciwnie. Zachęcaliśmy ją do wspólnych zabaw z bratem. Wspólne rzucanie piłki, odbijanie balonem, wspólne lepienie babek w piaskownicy, kąpiel w basenie u dziadka. W święta okazało się, iż nową wspólną miłością dzieci są klocki Lego. Na półce powinien stać piękny sklepik Lego Friends, zamiast niego codziennie, dosłownie dzień w dzień tworzone są nowe budowle na potrzebę chwili kreatywności dzieci.  Uwielbiają kolorować, łapią puste karki ksero z drukarki, wyciągają kredki i świata nie ma 🙂 Czasem również ściany zmieniają kolory od żółtego, niebieskiego po biurko w czarnym markerze łącznie.

Rodzeństwo to piękne relacje, ja jako dorosła kobieta chciałabym mieć więcej, niż jedną siostrę—- >>> MAGIA RODZEŃSTWA.

20150913_174600.jpg

Tomek tęskni za starszą siostrą, gdy ta jest w przedszkolu. Koło drugiego roku życia zmienił się niebywale w spokojniejsze dziecko. Gdy nie ma siostry, młodszy brat jest grzeczny jak aniołek, ładnie zje, obejrzy bajkę, pomoże załadować pralkę i posprząta zabawki. Gdy Natalia wraca z przedszkola zaczynają się psoty, hałasy, krzyki, wariactwa i tak do wieczora. Czasem zastanawiam się, jak ja tak potrafię funkcjonować w bezustannym hałasie, ale za 20 lat będzie mi tego brakowało.

2,5 roku różnicy pomiędzy dziećmi z perspektywy czasu jest na początku ciężkim zadaniem. Pogodzić dwójkę maluchów, które potrzebują tak samo  mamy. Starsze przyzwyczajone, bo mamę miało na wyłączność, młodsze od urodzenia musi się mamą dzielić. Po roku jest dużo łatwiej. Po dwóch latach jest całkiem fajnie, mogłabym rzec, że jest pięknie. Kłócą się to fakt, czasem jedno drugie szturchnie, pchnie lub uszczypnie. Na szczęście więcej jest tych dobrych momentów.

Po dwóch latach obcowania ze sobą, dzieci stają się coraz bardziej samodzielne. Młodszy brat we wszystkim uwielbia naśladować starszą siostrę. Mówi już naprawdę bardzo dużo. Lubi książeczki z obrazkami- pokazuje, gdzie jest pomidor, a gdzie dynia i słodko wypowiada ich nazwy. Potarza je zazwyczaj po starszej siostrze.

Jedynym minusem jest to, iż Tomcio nam sporo choruje. U Natalii po tygodniu kaszlu nie ma śladu, u Tomka w tym momencie zaczyna się infekcja, gorączka i zapalenie płuc przeszedł już 3 razy. Mam nadzieję, że z wiekiem jego odporność ulegnie znacznej poprawie. Niestety nijak tego nie ominiemy. Dzieci razem są praktycznie non-stop w domu, razem się bawią, razem skaczą i rozmawiają ze sobą. Potrafią razem sobą się zająć, podczas gdy ja mogę spokojnie posprzątać kuchnię lub po prostu wypić ciepłą kawę.

Mieć rodzeństwo to skarb.

2015-10-12 20.46.42

KSIĄŻKA DO NAPISANIA- każdy z nas może być jej autorem;)

Niedawno stałam się użytkowniczką Książki Do Napisania. Z wierzchu wygląda jak każda inna książka, lecz jest w niej coś szczególnego. Książka jest cała pusta! To, co będzie w środku zależy tylko ode mnie i od Ciebie- czyli jej autora! Książka Do Napisania jest doskonałym pomysłem na księgę pamiątkową, przepisy lub choćby album do zdjęć. Każdy może z nią zrobić, co zechce. Ja zaprezentuję Wam dziś, jak zaczęłam ją uzupełniać i co się w niej znalazło.

12049542_925563104179865_6047453471711146692_n

wpid-20151013_235957.jpg

Zawsze zastanawiałam się, jacy byli moi pradziadkowie. Babcia częściej opowiadała o swoich rodzicach, niż o dziadkach. Nie wiem, gdzie mieszkali, nie wiem jak się nazywali i gdzie są pochowani. Nie znam historii rodzinnych dalszych, niż do linii moich dziadków od strony mamy. Moje dzieci mają to szczęście, że jeszcze pakiet z mojej strony pradziadków mają i być może będą ich pamiętać. Za to nie będą pamiętać mojej mamy, która zmarła, gdy Natalia miała 2 lata, gdy byłam z Tomkiem w 3 miesiącu ciąży.

Książka do Napisania otworzyła mi oczy i serce- dosłownie. Będą w niej same piękne historie, które pamiętam: święta rodzinne, zdjęcia z dzieciństwa, rodzinne przepisy: Metrowiec i sernik babci- przekazywane z pokolenia na pokolenie, zdjęcia moich dzieci z dziadkami i pradziadkami. Historie rodzinne mojego męża (jego dziadek pochodził z Rosji).

Mam zamiar na święta podarować taką Książkę do Napisania moim dziadkom z prośbą, aby opisali w niej, to co chcieliby, abym ja następnemu pokoleniu przekazała. Dziadkowie przeżyli II wojnę światową, lata komuny, babcia pracowała jako księgowa, dziadek był inżynierem. Chciałabym, aby opisali dzieciństwo mojej mamy, bo nie ma już jej na tym świecie.  Mają bogate doświadczenie życiowe- chciałabym, aby dzięki tej książce również poczuli, że coś po sobie mogą nam młodym zostawić. Pamięć o nich zawsze będzie w nas żyć.

wpid-20151014_000049.jpg

Książka do Napisania posiada sztywną okładkę, co ułatwia jej użytkowanie i przechowywanie. Posiada zakładkę, dzięki której można zaznaczyć ciekawy rozdział, którego autor nie skończył jeszcze pisać 😉 W książce mamy również czystą, sztywną kartę z liniaturą, aby pisało się prosto i bez żadnych śmiesznych „zjazdów”. Kartę wkładamy po prostu pod kartkę, na której zamierzamy pisać.

Ja w Książce Do Napisania napisałam swoje rozdziały i podrozdziały. Dodałam numerację stron oraz spis treści na koniec książki. Podczas pisania złapałam się na tym, że tu nie można edytować, tego co się napisało. Tu nie ma opcji usuń, nawet mnie blogerce i nauczycielce zdarzają się byki i śmieszne połączenia wyrazów. Napisałam np. że uwielbiałam, gdy babcia robiła mi na śniadanie w dzieciństwie jajecznicę na masełku, a do tego mizerię uwaga! Ze śmietaną 😉 Wiadomo przecież, że mizeria ze śmietaną jest heh. Lub np. „włosie anielskie” na choince zamiast włosy. Ludzką rzeczą jest się pomylić, więc dzieci w przyszłości będą miały z czego się pośmiać.

Pisząc książkę miałam wrażenie, że opisywałam zdarzenia z przed 50 lat. Teraz święta rodzinne jednak inaczej wyglądają, nie ma już tej cukierni i takich pączków, o których pisałam moim dzieciom. Nie ma tych gum z naklejkami po 20 groszy, które wykupywaliśmy z dzieciakami tonami, tylko dla tych naklejek z Donaldem, bo gumy były po prostu twarde i po chwili traciły smak oraz robiły się gorzkie.

Książka Do Napisania może być pomysłem na świetny, oryginalny prezent. Może być formą terapii, aby przypomnieć sobie i przeanalizować najlepsze i najszczęśliwsze chwile w życiu. Dzięki tej książce pobudzimy swoją wyobraźnię, pamięć oraz kreatywność. To my- jej autorzy decydujemy, co w niej się znajdzie. Pisałam kiedyś wiersze i opowieści, może do tego wrócę? Może zawrę, to co mam pospisywane w starych zeszytach w tej książce?  Książkę Do Napisania trzeba po prostu mieć- dla samego siebie. Dla refleksji, dla przyszłych pokoleń i dla tej sentymentalnej chwili, która zapisania na kartce papieru nadal trwa w naszej pamięci!!! 

wpid-wp-1444836619765.jpg

wpid-wp-1444837031415.jpg

ZNÓW SIĘ WYŁĄCZYŁAM….

Przyszedł znów kolejny etap w życiu, w którym się wyłączyłam.  Bieg kolejnych zdarzeń zadecydował o tym, iż przewartościować muszę wiele rzeczy. Żyję w jakimś dziwnym zawieszeniu, stoję i obserwuję. Znów jestem ostrożna, jak nigdy dotąd. Wszystko dzieje się wokół mnie, mnie jakby w tym nie ma.

Nie lubię, gdy ktoś mnie rani, gdy ktoś depcze moje uczucia. Ze mną jest o tyle trudniej, że ja próbuję zrozumieć na siłę każdego. Jestem świadoma różnych zachowań,oddziaływań i relacji. Czasem wolałabym nie wiedzieć i żyć w błogiej nieświadomości.

394277_5125

Kolejny etap w życiu, w którym uczę się na kim polegać, a na kogo nie tracić swoich sił. Z kim nie utrzymywać bliższych relacji, bo zawsze i tak pozostanę tą obcą.

Uczciwość, szczerość, rodzina- to dla mnie najważniejsze wartości. Okazuje się, że są ludzie, dla których nie ma żadnej świętości. Bardzo przykre.

Nasze serce jest jak taka szafka. Wkładamy do niej nasze codzienne życie: relacje z bliskimi, uczucia, skrajne emocje, nerwy, łzy. Chciałoby się zamknąć taką szafkę na klucz i nie wracać do tego, co było. A to serce pamięta, pamięta i trudno mu wybaczyć 🙁

product_main_40_38680
źródło zdjęcia: http://erabox.pl/szafka-pracownicza