Category Archives: RODZEŃSTWO

I po pierwsze: NIE OBARCZAJ NIGDY DZIECKA SWOJĄ TRUDNĄ PRZESZŁOŚCIĄ!

Kiedyś myślałam, że to takie proste, opowiedzieć swoim dzieciom o trudnej przeszłości. Nigdy nie chciałabym, aby moje dzieci rozmyślały nad tym, jak mi było ciężko, nigdy nie chciałabym, aby cierpiały z tego powodu. Nie chciałabym, aby miałyby być mi wdzięczne, że stworzyłam im lepsze warunki do życia i rozwoju, niż sama miałam.

Nie chciałabym, aby znienawidziły swoich dziadków. Moja historia jest moją historią. U nich jest to „tabula rasa”- biała karta. Moje dzieci nie wyobrażają sobie (nawet ta moja rezolutna 5-latka), że można nie mieć mamy lub taty lub nie mieszkać z nimi razem. Żyją jak w bańce mydlanej, a ja strzegę ich pod skrzydłami matczynymi od wszelkiego zła emocjonalnego i psychicznego.  Moje dzieci nie wiedzą, co to znaczy stracić kogoś bliskiego, nie wiedzą, co to rozwód, nie wiedzą, co to przemoc- jakakolwiek by nie była.

Dla nich każdy kotek ma mamę i tatę, a tata i mama mają dzieci, jest siostra i brat lub mała dzidzia. Wszyscy są szczęśliwi. Wieczorem jak tylko przechodzę próg mieszkania, uwielbiam słyszeć tekst Natalki: „No i cała rodzina jest w domu”! Jak to pięknie i niewinnie brzmi. Dla nich normalne jest, że tata i mama jadą do pracy, że zarabiają pieniądze. Oczywistym jest fakt, że na dzień dziecka dostaną wymarzone klocki lego i  na zakupach wrzucą ulubiony serek do koszyka.

20160328_133611

Do tej pory zastanawiam się, jaką ja miałam siłę wewnętrzną, która pozwoliła mi pokonać demony przeszłości i zamienić je na same piękne rzeczy. Nigdy nie przypuszczałabym, że w przeciągu niecałych 10 lat moje życie zmieni się tak diametralnie o 360 stopni w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dziś uczę swoje dzieci ufności, pomimo tego, iż ja ufać nie mogłam. Dziś wiem, że warto ukazywać szczere uczucia i warto być na 100% prawdziwym bez masek pozoru. Ja jestem dumna z moich dzieci, a one są dumne ze swojej mamy, ze swoich rodziców.

20160213_184746

Jedyną tragedią moich dzieci jest to, że mucha lata po pokoju, a oni tego gościa nie zapraszali i robią napad z packami. Nie wiedzą, co to awanturujący się alkoholik. Tragedią jest, gdy nie ma więcej ulubionych płatków do mleka i dżemu. Nie wiedzą, że w domu może zabraknąć chleba a nawet energii, bez której nie obejrzą hitu: „Psi Patrol”. One kładą się wieczorem do łóżka z rodzicami, budzą się nad ranem w swoim. Nie rozbudzają ich nocą głośne imprezy i pijackie krzyki. Ich życie jest proste, normalne, takie jak powinno być. Nie mają ograniczeń w stylu: tego nie mów, a tego nie wolno ci powiedzieć, bo nic złego się nie dzieje. Nie boją się, kiedy ktoś puka do drzwi, to tylko ja nadal o 8 rano zrywam się jak puka listonosz, taki odruch bezwarunkowy (bo policja, bo mops, bo coś). Nie boją się wzroku sąsiadów, nie snują domysłów.

Na pewno kiedyś, na pewno kiedyś…. opowiem im o mojej przeszłości. Przyjdzie taki czas, że zapytają, poproszą o wytłumaczenie. Wtedy spokojnie odpowiem, że było mi bardzo źle i ciężko w życiu, ale swoją determinacją odmieniłam swój los. Opowiem im o wielu ludziach, którzy podali mi swoją pomocną dłoń. Opowiem im o przyjaciołach. Opowiem im, jak piękne potrafi być życie 🙂

2,5 ROKU RÓŻNICY POMIĘDZY DZIEĆMI- czy to dobra decyzja?

Zastanawiasz się, czy mając już prawie jedno odchowane 1,5 roczne dziecko, zdecydować się na kolejne? Zastanawiasz się, jak 2,5 roku różnicy pomiędzy dziećmi wpływa na ich wzajemne relacje? Zastanawiasz się, czy będzie Ci ciężko? Nie wyobrażasz sobie dziecka jedynaka? Ja też tak miałam, jeszcze 3 lata temu. 

Dziś z perspektywy czasu, kiedy to młodsze dziecko ma 2 lata, mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, iż była to bardzo dobra decyzja. Warto było zdecydować się na drugiego brzdąca, tak aby różnica wieku nie przekraczała 3 lat. Pomiędzy moimi dziećmi to dokładnie 2 lata i 7 miesięcy. Dziś Natalia ma 4,5 roku. Nie pamięta już młodszego brata jako noworodka, a później niemowlaka. Dziś jej brat jest doskonałym kompanem zabaw. Świetnie razem się dogadują.

wp_20160205_004.jpg

Na początku bywało ciężko, nawet w niektórych momentach bardzo. 2,5 roku różnicy pomiędzy dziećmi, skutkuje tym, iż każde z nich nadal potrzebuje Twojej bezustannej uwagi i pomocy. Zawsze wydawało mi się,  że moja córka- to taka mega samodzielna istota, a po urodzeniu młodszego brata nagle zatęskniła do pieluch i okazało się, iż to nadal bardzo małe dziecko. Więcej już rozumiała, jak na swój wiek i lepiej od brata potrafiła powiedzieć, co jej dolega——>>> patrz tutaj: STARSZA SIOSTRA- DUŻA DZIDZIA.

Później przyszedł etap, kiedy starsza córka weszła w okres buntu. Natalia była zazdrosna o młodszego brata i miała ku temu mnóstwo powodów. Tomcio, jako młodszy członek rodziny był bardzo wymagającym dzieckiem. Praktycznie nie spał i ciągle przebywał na moich rękach. W tamtym okresie starsza córka kojarzyła nas jako jedną osobę, bo gdzie mama- tam Tomek, a gdzie Tomek- tam mama——->>> patrz tutaj: KWIECIEŃ POD ZNAKIEM „SPAZMÓW” NATALII.

Nie mogłam doczekać się tego, kiedy młodszy syn skończy rok. Skończyłam karmienie piersią Tomka, ze starszą córką to karmienie jednak przebiegało o niebo łagodniej. W wieku 7 miesięcy młodszy syn zaczął raczkować, w wieku 11 miesięcy poszedł już na własnych nóżkach. Jaką ja wtedy poczułam ulgę nie do opisania! W końcu wolne ręce! Kiedy Tomek zaczął stabilnie siedzieć, pokochał kąpiele ze starszą siostrą w jednej wannie. Starsza córka lubiła wozić go głębokim wózkiem, później spacerówką. Później woziłyśmy się razem latem- ona prowadziła wózek z lalką, ja wózek z Tomkiem 🙂 Pierwszy rok z dwójką moich dzieci był piękny, ale zarazem bardzo trudny. Wiele razy miałam chwile zwątpienia, czy dam radę podołać jako matka dwójki dzieci. Dziś nie mam wątpliwości- na pewno się udało :)——->>> patrz tutaj: WZLOTY I UPADKI Z DWÓJKĄ DZIECI MATKI.

201407051159

Kolejno nastąpił etap, w którym Natalia traktowała młodszego brata, jak lalkę. Chciała decydować, gdzie Tomek teraz będzie siedział i co będzie robił. Tomek oczywiście, jako rozumna istota, tym praktykom siostry się przeciwstawiał. Lubił podchodzić do Natalii i popsuć jej budowlę z klocków lub  rozsypać puzzle. Nigdy nie mówiliśmy Natalii: „Ty jesteś starsza, ustąp”. Do tej pory, tak nie robimy, ponieważ starsza córka, to również dziecko. Tak samo ważne i tak samo może bawić się zabawką jak młodszy brat.

Wbrew przeciwnie. Zachęcaliśmy ją do wspólnych zabaw z bratem. Wspólne rzucanie piłki, odbijanie balonem, wspólne lepienie babek w piaskownicy, kąpiel w basenie u dziadka. W święta okazało się, iż nową wspólną miłością dzieci są klocki Lego. Na półce powinien stać piękny sklepik Lego Friends, zamiast niego codziennie, dosłownie dzień w dzień tworzone są nowe budowle na potrzebę chwili kreatywności dzieci.  Uwielbiają kolorować, łapią puste karki ksero z drukarki, wyciągają kredki i świata nie ma 🙂 Czasem również ściany zmieniają kolory od żółtego, niebieskiego po biurko w czarnym markerze łącznie.

Rodzeństwo to piękne relacje, ja jako dorosła kobieta chciałabym mieć więcej, niż jedną siostrę—- >>> MAGIA RODZEŃSTWA.

20150913_174600.jpg

Tomek tęskni za starszą siostrą, gdy ta jest w przedszkolu. Koło drugiego roku życia zmienił się niebywale w spokojniejsze dziecko. Gdy nie ma siostry, młodszy brat jest grzeczny jak aniołek, ładnie zje, obejrzy bajkę, pomoże załadować pralkę i posprząta zabawki. Gdy Natalia wraca z przedszkola zaczynają się psoty, hałasy, krzyki, wariactwa i tak do wieczora. Czasem zastanawiam się, jak ja tak potrafię funkcjonować w bezustannym hałasie, ale za 20 lat będzie mi tego brakowało.

2,5 roku różnicy pomiędzy dziećmi z perspektywy czasu jest na początku ciężkim zadaniem. Pogodzić dwójkę maluchów, które potrzebują tak samo  mamy. Starsze przyzwyczajone, bo mamę miało na wyłączność, młodsze od urodzenia musi się mamą dzielić. Po roku jest dużo łatwiej. Po dwóch latach jest całkiem fajnie, mogłabym rzec, że jest pięknie. Kłócą się to fakt, czasem jedno drugie szturchnie, pchnie lub uszczypnie. Na szczęście więcej jest tych dobrych momentów.

Po dwóch latach obcowania ze sobą, dzieci stają się coraz bardziej samodzielne. Młodszy brat we wszystkim uwielbia naśladować starszą siostrę. Mówi już naprawdę bardzo dużo. Lubi książeczki z obrazkami- pokazuje, gdzie jest pomidor, a gdzie dynia i słodko wypowiada ich nazwy. Potarza je zazwyczaj po starszej siostrze.

Jedynym minusem jest to, iż Tomcio nam sporo choruje. U Natalii po tygodniu kaszlu nie ma śladu, u Tomka w tym momencie zaczyna się infekcja, gorączka i zapalenie płuc przeszedł już 3 razy. Mam nadzieję, że z wiekiem jego odporność ulegnie znacznej poprawie. Niestety nijak tego nie ominiemy. Dzieci razem są praktycznie non-stop w domu, razem się bawią, razem skaczą i rozmawiają ze sobą. Potrafią razem sobą się zająć, podczas gdy ja mogę spokojnie posprzątać kuchnię lub po prostu wypić ciepłą kawę.

Mieć rodzeństwo to skarb.

2015-10-12 20.46.42

Sesja zdjęciowa, mam i ja :) A dokładnie Tomek i Natalka!

Dzień przed mikołajkami wybraliśmy się do przesympatycznej Ilony na sesję zdjęciową 🙂 W sumie sesję zaklepałam już w listopadzie, aby zdążyć stworzyć jeszcze przed świętami kalendarze oraz fotoobrazy na prezenty dla rodziny 🙂

Co ja się tu będę rozpisywać, sesję oceńcie sami. Jestem mega zadowolona. Wbrew pozorom, pozowanie to bardzo trudna sztuka. Uśmiech przez całą godzinę i przebieranki, co 5 minut. Efekt jest piękny!

DSC_4340 DSC_4348 DSC_4366 DSC_4370 DSC_4378 DSC_4394 DSC_4413 DSC_4431 DSC_4438 DSC_4443 DSC_4353 DSC_4451

Tworzenie fotoobrazów i fotokalendarzy było przyjemnością z profesjonalnymi fotkami od Fotografia- Ilona Buczyńska. Myślę, że w wakacje zaklepiemy jakąś sesję w plenerze, bo sesja zdjęciowa to wspaniała pamiątka! 🙂