Category Archives: PODRÓŻE

SPOSÓB NA OSZCZĘDNOŚĆ – WYJAZD LAST MINUTE

Zatłoczone plaże, brak ładnej pogody oraz ceny gofrów windujące do 10 zł za sztukę mogą zniechęcić nawet najbardziej zatwardziałego urlopowicza przyjeżdżającego nad polskie morze z dziećmi. Na każdym kroku czyhają kosztowne “pułapki”. Sposobem na oszczędność może okazać się wyjazd Last Minute.

Ktoś powie: ok, ale skąd ja mam wziąć pieniądze na Last Minute? Skąd mam wiedzieć, że taki wyjazd będzie faktyczną oszczędnością? Czy na miejscu nie przepłacę? I czy biuro podróży nie upadnie podczas mojego urlopu w słonecznej Grecji? Jak sprawdzić daną ofertę, aby nie wyjść jak „Zabłocki na mydle”?

santorini-1578463_1920

Plusów wyjazdów Last Minute jest wiele:

  • mniej turystów na plażach, w hotelach i restauracjach,
  • niższe, posezonowe ceny,
  • upalne lato (Majorka, Teneryfa) w środku zimy (w Polsce),
  • oryginalne wakacje wśród znajomych, którzy czekają z urlopem do lipca następnego roku,
  • spontaniczny wyjazd i niezapomniana życiowa przygoda!

Skąd wziąć pieniądze na wyjazd Last Minute?

Kredyt nie jest dobrym pomysłem, aby po powrocie spłacać własne wakacje kolejny rok. Możesz pomyśleć o oszczędzaniu co miesiąc pewnej sumy pieniędzy. Rozejrzyj się dookoła: promocje bankowe – banki oferują pieniądze za otwieranie nowych kont, dorabianie przez Internet – przepisywanie tekstów, copywriting, robótki ręczne, handmade, pomoc w sprzątaniu, korepetycje, obniżanie opłat abonamentowych – poszukaj tańszego operatora, sprzedaż niepotrzebnych rzeczy na Allegro.

Gdy połączysz kilka tych opcji na raz, nagle okaże się, że wyjazd Last Minute może być w zasięgu Twojej ręki i zamiast zabrać rodzinę na tydzień nad polskie morze, ty zabierzesz ich na dwa tygodnie do cudownej Majorki 😉

sailing-boat-1189837_1920

Tanie wycieczki “dobrze zaplanowane mogą okazać się strzałem w dziesiątkę!” Za niewielkie pieniądze nie tylko zwiedzimy Polskę, ale i całą Europę, jak nie świat. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach.

Zanim wykupisz wycieczkę dla siebie i swojej rodziny przeszukaj Internet oraz przepytaj pracownika biura podróży osobiście lub telefonicznie o podstawowe informacje, jakimi są:

  1. Sytuacja polityczna w danym kraju

Telewizja oraz portale informacyjne co i rusz zalewają nas nowymi wiadomościami o sytuacji politycznej danych krajów. Przed wyjazdem warto zajrzeć na stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych i poczytać o zagrożeniach.

  1. Fałszywe biura podróży

Przed wyjazdem sprawdź, czy firma, w której masz zamiar wykupić wycieczkę figuruje w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych.

Przy okazji zajrzyj na stronę internetową biura podróży Juwentur Poznań. Poszukaj ofert wyjazdów Last Minute, do wyboru masz również wycieczki rodzinne, obozy zagraniczne, wycieczki objazdowe oraz wiele innych ciekawych opcji spędzenia wakacji bądź urlopu.

  1. Zapytaj dokładnie o dodatkowe opłaty

Hotel i przelot opłacony? Zapytaj o opłaty dodatkowe, takie jak opłaty lotniskowe, sprawdź co dokładnie w danym hotelu oznacza: „All Inclusive, aby nie okazało się po przylocie, że za śniadanie lub kawę trzeba zapłacić.

  1. Atrakcje dla rodzin z dziećmi

Gdy wyjeżdżasz z dziećmi musisz zapewnić im rozrywkę. Przeszukaj Internet, dowiedz się, jakie atrakcje mogą czekać na miejscu. Być może w okolicy są ciekawe zabytki lub parki zabaw właśnie dla nich?

  1. Przeczytaj opinie o hotelu

Co serwis “to inne gwiazdki” Na jednym portalu hotel może mieć ich 5 i 100% zadowolonych klientów i ich opinii, na drugim portalu gwiazdek jest jedynie trzy.

split-1272629_1920

  1. Pokój w hotelu i rzeczywista odległość od morza

Zapytaj, gdzie konkretnie będziesz mieszkać, jaki jest standard pokoju i czy do morza prowadzi leśna droga czy ruchliwa ulica?

  1. Ubezpieczenie

Bardzo ważne na wyjazdach zagranicznych jest ubezpieczenie. To, co w naszym kraju jest darmowe, w innym może okazać się płatne. Nie raz dopłacimy kilka euro, a nie raz… kilkaset. Przezorny zawsze ubezpieczony! Warto mieć przy sobie również ubezpieczenie dodatkowe na tzw. „w razie W”

Oszczędność to mądre wydawanie pieniędzy. Cały rok pracujemy, aby na tydzień dwa móc gdzieś wyjechać i godziwie odpocząć. Wrócić z naładowanymi bateriami. Bez dodatkowych kosztów, bez debetu na koncie i bez kredytu na kolejny rok. Ja na kolejne wakacje zaczynam oszczędzać już od września. Być może będzie to Last Minute? 😉

 

WAKACYJNE WOJAŻE ORAZ URODZINY W PLENERZE 5-LATKI.

W tym roku, jeżeli chodzi o wyprawianie urodzin naszej starszej gwiazdy, postawiliśmy na spontan. Żadnej domowej imprezy rodzinnej, żadnej imprezy w ogrodzie ( pogoda lubi zawodzić). Urodziny w plenerze sprawdzają się najlepiej w ciepłe letnie dni. Można zapakować rodzinkę i pojechać tam, gdzie nas oczy poniosą, a poniosły nas całkiem niedaleko.

Czerwiec spędziliśmy praktycznie w trasie, z jednego końca Polski na drugi i odwrotnie. Wakacyjne wojaże zaczęliśmy na Południu Polski u rodziny. Dzieciaki miały nie lada gratkę zwiedzając ZOO we Wrocławiu, wzbogacone tym razem o piękne Afrykarium, które 2 lata temu dopiero się tworzyło.

Swoją drogą od Łodzi po Wrocław i dalej do Jeleniej Góry ciągną się takie Autostrady i drogi Ekspesowe, że dla samego pokonywania tras w drodze do pracy mogłabym przeprowadzić się na Śląsk. Tych dróg dla Południa Polski zazdroszczę najbardziej.

WP_20160616_15_44_45_Pro
Afrykarium w ZOO we Wrocławiu

WP_20160616_15_42_00_Pro

Spacerowaliśmy po pięknym miasteczku uzdrowiskowym Szczawno- Zdrój, kilka kilometrów od Wałbrzycha. Najbardziej polecam spacery alejami parku Szwedzkiego. W weekend parkowanie jest darmowe. Piękna fontanna, w której można się ochłodzić w upalne dni oraz kilka kroków dalej spróbować wód uzdrowiskowych w Pijalni wód mineralnych.

WP_20160619_13_24_54_Pro — kopia
Szczawno-Zdrój

W kolejnym tygodniu część urlopu spędziliśmy nad morzem w przeuroczej małej miejscowości Jantar niedaleko Gdańska. Byliśmy tam jedynie 4 doby, a wiemy, że za rok wrócimy na jeszcze dłużej.

Mieszkaliśmy w ośrodku,  do którego mogliśmy przyjechać z naszym pupilem Elvisem. Dzieci pomiędzy domkami mieszkalnymi miały cudowny plac zabaw, w sumie sama piaskownica z górą piasku wystarczyła do twórczych zabaw. Odpoczęliśmy nieziemsko, dzieci pooddychały Jodem, mam nadzieję, że teraz w roku szkolnym mniej nam będą chorować. Choć już od początku czerwca na leki dla dzieci nie wydałam ani złotówki! Oby tak dalej!

Plac zabaw w ośrodku "Irena" w Jantarze
Plac zabaw w ośrodku „Irena” w Jantarze

WP_20160628_13_22_14_Pro

WP_20160628_13_58_24_Pro

Po powrocie do domu, pamiętając jeszcze na świeżo wakacyjne wojaże, trudno było mi się zabrać za tworzenie imprezy urodzinowej 5-latki. Natalia więc miała urodziny w plenerze- wyjezdne w tym roku. Dziadek upiekł torta, przyjechała ciocia Klaudia (mama chrzestna Natalki) i miło spędziliśmy czas. Następnie rodzice zabrali dzieci na urodzinowe lody oraz skakańce-dmuchańce! To nasze dzieci kochają najbardziej!

WP_20160701_15_54_39_Pro[1]

WP_20160701_18_05_14_Pro[1]

Jeżeli Natalia stwierdziła, że takie urodziny w plenerze to były jej „najlepsiejsze urodziny”, jakie kiedykolwiek miała, to musiało tak być. Kolejne również takie będą! Spędzone na wyjeździe w gronie rodzinnym 🙂

OBÓZ KONCENTRACYJNY W SZTUTOWIE

Jeszcze kiedy byłam uczennicą liceum marzyłam o zwiedzeniu obozu koncentracyjnego. Interesowałam się bardzo tematem II Wojny Światowej, zwłaszcza że tematyka ta towarzyszyła mi podczas lekcji historii i dodatkowo na lekcjach języka polskiego. Myślę, że każdy licealista pamięta obowiązkową lekturę: „Medaliony” Zofii Nałkowskiej. Do czerwca tego roku nie miałam pojęcia, że istniał oprócz Oświęcimia Obóz Koncentracyjny w Sztutowie niedaleko Gdańska.

Pamiętam, jak zaintrygował mnie polski, historyczny serial: „Czas Honoru”. Myślę, że nie ma lepszego dokumentu, a nawet lepszej gry aktorskiej, niż w tym filmie. Ukazane jest niezwykłe bohaterstwo Polaków, braterstwo, walka i cierpienie w tak ciężkich czasach, gdy śmierć czyhała na każdym kroku. Przerobiłam podczas 7 sezonów serialu wszystkie swoje emocje, które dotyczą II Wojny Światowej. Zwłaszcza, że dziś sama nauczam języka niemieckiego. Żałuję, że nie miałam okazji zwiedzić obozu koncentracyjnego podczas nauki w gimnazjum lub w liceum. Wielu Polaków do dziś żyje stereotypami i negatywnymi odczuciami w stosunku do Niemców lub języka niemieckiego, bo kto z nas nie zna zwrotu: „Heil Hitler” lub „Hände Hoch”!

Na szczęście czasy Hitlera oraz obozów koncentracyjnych, w których zabijano tysiące niewinnych ludzi minęły. Pozostały wspomnienia ludzi. którzy przeżyli. Pozostały muzea w miejscu obozów. Pozostały książki, dokumenty filmowe i ta pamięć powinna pozostać na zawsze dla kolejnych pokoleń, aby już nigdy taka zbrodnia nie miała miejsca.

sea

Obóz koncentracyjny w Sztutowie istniał w latach 1939-1945. Wciągu 6 lat działalności obozu zarejestrowano ok. 110 000 więźniów z 28 państw, nie tylko europejskich. Szacuje się, że w obozie Stutthof zginęło 63.000 osób. Obóz koncentracyjny nawet dziś robi niebywałe wrażenie na odwiedzających turystach.

Zwiedzanie Obozu Koncentracyjnego w Sztutowie jest darmowe. Zapłacimy jedynie za parking. Do 3 godzin 6 zł. My obóz zwiedziliśmy w niecałą godzinę ze względu na ograniczający nas czas (podczas powrotu do domu)- to stanowczo za mało. Przeszliśmy połowę obozu, a żeby dokładnie przyjrzeć się eksponatom lub przeczytać prawdziwe historie ludzi potrzebne byłyby nam co najmniej 3 godziny. Za rok zamierzamy wrócić w to miejsce i dokładnie bez pośpiechu przejść każde ważne miejsce od baraków, w których spali więźniowie, salę operacyjną (robi wrażenie), po krematorium. Tam już dojść nie zdążyliśmy.

noon

W obozie koncentracyjnym jest zakaz robienia zdjęć, dlatego na blogu ich nie ujrzycie. Nie można też wchodzić z psami, turyści byli oburzeni, gdy ochrona wypraszała nawet z małymi psami na rękach. Wybaczcie, to nie miejsce dla nich. Miejsce Obozu Koncentracyjnego jest zadbane, każdy najdrobniejszy szczegół jest wyeksponowany i ukazany za szybami. Nie podejdziemy i nie dotkniemy.

Sam widok narzędzi lekarskich robi wrażenie. Opisy racji żywnościowych więźniów, porównane z dzisiejszymi. Dziś wiemy, że ciężko fizycznie pracujący człowiek potrzebuje od 3500-4000 kcal do uzupełnienia sił do dalszej pracy. Więźniowie w obozie w kartach mieli wpisane ok 1800 kcal, w rzeczywistości nie dostawali nawet 1000. Podłogi w barakach, w których toczyło się życie obozowe skrzypią ze starości. Na ścianach ujrzymy grypsy, jakie pisali więźniowie do rodziny, wiele z nich jest przerażających: „Jesteśmy głodni”! Zdjęcia z obozu Sztutowie możecie obejrzeć na stronie polskaniezykła.pl. Niektóre wspomnienia byłych więźniów zostały utrwalone za pomocą multimediów. Możemy obejrzeć wywiad na monitorze lub posłuchać go za pomocą słuchawek.

snow

Otwarte dla zwiedzających jest również obozowe poniemieckie kino. Gdy zbiorą się 4 chętne osoby, zostanie im wyświetlony im 20-minutowy film. Nie pamiętam dokładnie ceny od osoby, ale to kwestia dosłownie kilku złotych. Nam zabrakło czasu. Wszystkie wspomnienia, opowiadania oraz wydarzenia w obozie zostały spisane i przetłumaczone na język niemiecki i język angielski. Także jeżeli macie przyjaciół z zagranicy, możecie również pokazać im to miejsce, które moim zdaniem na żywo powinien zobaczyć każdy.

Zdjęcia Obozu Koncentracyjnego zostały zaczerpnięte z oficjalnej strony muzeum Stutthof w Sztutowie– http://stutthof.org/