Category Archives: URLOP MACIERZYŃSKI

1000 ZŁ MACIERZYŃSKIEGO OD 2016 ROKU! Lepiej rodzić, niż pracować na śmieciówce!

1000 zł  miesięcznie zasiłku macierzyńskiego od 2016 roku jest fajną alternatywą dla każdego rodzica, a jeżeli ten zasiłek (nowa nazwa: świadczenie rodzicielskie) będzie można otrzymać bez opłacenia ani jednej, wręcz żadnej składki do ZUS- to przepraszam bardzo za głupie pytanie- po co pracować?

Co ciekawe nowe świadczenie otrzymają kobiety, które uwaga! Nie są ubezpieczone w ZUS, czyli wszystkie pani bezrobotne, pracujące na umowę zlecenie, na umowę o dzieło i nie odprowadzające żadnych składek.  Więc przypuszczam nie będziemy mieli już tylko wojen matek o karmienie piersią, czy butelką/ o poród naturalny, czy cesarskie cięcie/ ale także  o ten nieszczęsny zasiłek macierzyński.

źródło zdjęcia:: komorkomania.pl
źródło zdjęcia: komorkomania.pl

Najbardziej ucierpią na tym matki, które pracują i nie otrzymują nawet najniższej krajowej.  Można pracować na niepełny etat.  Najniższa krajowa + opłacane składki = najniższy zasiłek macierzyński (200, 300 zł miesięcznie). Znów w drugą stronę na umowach zleceniach zacznie się kombinatorstwo, jak pominąć przepisy i ubezpieczyć się przy mężu/ rodzicach, aby tylko nie w ZUS, żeby świadczenie w wysokości 1000 zł otrzymać.

W najlepszej sytuacji znajdą się panie niepracujące w ogóle, ubezpieczone w Urzędzie Pracy lub właśnie przy mężu, również studentki na studiach dziennych. W sumie nie pracuję, więc nie martwię się, że składki są małe, że w ogóle nie opłacone, a jak już urodzę 1000 zł miesięcznie wpadnie, bo o dochód nikt nie zapyta. A jak to już będzie trzecie lub czwarte dziecko z kolei- to będzie modna karta dużej rodziny, pierwszeństwo dostania się do placówki przedszkolnej i po tym roku zwrot z urzędu skarbowego w wysokości ok 4 tysięcy złotych (o ile mąż pracuje i utrzymuje rodzinę)

Tak się zastanawiam, gdzie tu jest sens i logika takiej ustawy „prorodzinnej”. Czy nie lepiej te 1,2 miliarda złotych (przewidywany roczny koszt świadczeń) przeznaczyć na rozbudowę żłobków i przedszkoli?  Większość mam po roku do pracy nie wraca, gdy ma oddać obcej pani (niani) prawie całą pensję.  Czy nie lepiej zwiększyć kwotę zasiłku rodzinnego i w tym kryterium dochodowe, aby rodzice nie musieli martwić się o ceny mleka modyfikowanego i oryginalnych pampersów dla małego alergika?

Dobrze jeżeli to świadczenie rodzicielskie stanie się fajną alternatywą dla bezrobotnych mam chcących założyć własną działalność, nawet pół tej kwoty przeznaczyć na rozwój i start biznesu- to już spory zastrzyk bez kredytu i bez wniosków o dofinansowanie działalności. Dobrze, gdy mama studentka opłaci czesne za dalsze studia, w tym nie musi obawiać się o byt dziecka przynajmniej do ukończenia przez nie roku. Super, gdy młodzi rodzice pomyślą o większym bezpieczniejszym samochodzie i atestowanych fotelikach dla swoich dzieci. Te pieniądze naprawdę, gdy pomyślimy można dobrze spożytkować, a nowy potomek „przy okazji” da wiele szczęścia rodzinie.

Obawiam się jednak, że pójdzie to też w drugą stronę. W stronę kombinatorstwa, w stronę „jak robić, aby się nie narobić, a jeszcze zarobić”. W stronę: „ile jeszcze z tego państwa mogę wyciągnąć”? W stronę: „po co mam pracować?, co rok to prorok”- 12 tysięcy rocznie + 4 tysiące zwrotu z Urzędu Skarbowego daje ładny wynik. I w sumie przy tym zasiłku macierzyńskim, zasiłek rodzinny w kwocie 77 zł miesięcznie zostaje daleko w tyle. „Wypłata” miesięczna już jest.

URLOP MACIERZYŃSKI CZY PRACA? Co jest ważniejsze?

Światem od zawsze rządzi pieniądz i chcąc czy nie chcąc, choć jeden rodzic musi pracować i zarabiać na utrzymanie rodziny. W większości związków pracuje mężczyzna, a kobieta zajmuje się domem i dziećmi- tak było od zawsze i wieki, wieków amen. Lecz czasy się zmieniają. Kobiety wiedzą, że mają też coś do powiedzenia, chcą pracować, realizować się, spełniać się zawodowo, a przy okazji wychowywać swoje potomstwo.

Urlop macierzyński- dar od losu dla każdej matki. Premier Tusk obiecał rok macierzyńskiego, (pół roku urlopu macierzyńskiego, pół roku urlopu rodzicielskiego) bardzo tym zadowolił każdą przyszłą matkę w 2013 i w 2014 roku. Dał również prawo wyboru nasz kochany rząd:

– Wychowuj matko dziecko/ dzieci przez rok czasu w domu lub wróć po pół roku do pracy. Masz jeszcze jedną ewentualność. Możesz sobie dorobić na macierzyńskim! Możesz iść do pracy, na pół etatu- tylko nie więcej, bo otrzymujesz zasiłek macierzyński i powinno Ci wystarczyć kochana mamo na Twoje własne potrzeby, bo dziecko ma rodzinne. Więc teoretycznie pampersy kupisz.

źródło: sxc.hu
źródło: sxc.hu

Lecz co z matkami, których mąż dobrze zarabia? Co z matkami, które nie muszą martwić się o jutro dla siebie i swoich dzieci? Które mają, co im się zamarzy łącznie z najlepszą w mieście niańką dla dziecka dostępną na każde zawołanie?

Rząd zsyłając nam matkom mannę z nieba pod tytułem: „Roczny urlop macierzyński” nie wskazał palcem, która matka może wrócić do pracy. Do pracy na urlopie może wrócić każda matka i ma do tego święte prawo. Ta, co zarabia i ledwo starcza jej na pampersy i ta, co ma górę złota i nikomu nic do tego.

Praca nie hańbi. Osobiście szanuję każdą pracę. Sprzątaczki i psychologa na 5 etatach oraz matki wychowującej dzieci w domu, zwłaszcza matki samotne/ samodzielne.

Kulleczki na swoim blogu opisuje swoje zdanie na temat matek mających wszystko, a pomimo tego decydujących się wrócić po krótkim czasie pobytu z dzieckiem w domu do pracy. Pierwszy rok życia dziecka jest niewątpliwie najważniejszym okresem w rozwoju dziecka. To przez ten czas dziecko robi największe postępy: pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek i kupki w różnych odcieniach koloru: od żółtego, zielonego po kolory, których na tęczy brak. Wiem o tym, ponieważ sama mam w domu takie 3-miesięczne niemowlę i obserwuję każdego dnia nowe jego zdolności od gugania po pierwszy kroczek oraz próbuję mu ulżyć za każdym razem, gdy atakuje wredna kolka.

Do czego zmierzam tym wpisem? A mianowicie do tego, iż każda matka ma prawo zdecydować o swoim i swojego dziecka rozwoju. Czy ten pierwszy rok życia dziecko spędzi tylko z nią, czy może dodatkowo z babcią, dziadkiem, ciocią lub zupełnie obcą osobą jaką jest niania. Tak samo każda matka ma święte prawo do tego, aby zdecydować w jaki sposób karmić swoje dziecko. Piersią lub mlekiem modyfikowanym. Może również karmić dziecko mieszanie. Ważne, aby dziecko było zdrowe i najedzone. A dziecko zdrowe może być zarówno i po piersi i po mleku modyfikowanym. Iloraz inteligencji dziecka wraz z mlekiem modyfikowanym raczej się nie zmienia.

Nie każda matka lubi wychowywać dzieci w czterech ścianach. Niektóre matki w domu z dziećmi się po prostu duszą. Niektóre na drugi dzień po porodzie wróciłyby do pracy i też trzeba to zaakceptować. Możemy się dziwić, ale tak już jest świat stworzony, że dorosły człowiek ma rozum i robi, co chce. Ważne, aby dziecku przy tym nie działa się krzywda.

Nie każda matka lubi tematy „słodko- pierdzące” jak np Matulu Matulu, która przyznaje się do tego otwarcie. Ja też mam czasem ochotę „rzygać tęczą” na to piękne obrazkowe macierzyństwo obsypane samym lukrem.

– Agnieszka, pracować to znaczy żyć! Usłyszałam ostatnio od siostry, gdy została zwolniona, a po dwóch miesiącach z powrotem przyjęła tą samą propozycję pracy. Coś w tym jest.

Są kobiety, które nie potrafią nie- pracować. Nie potrafią całkowicie poświęcić się opiece nad dziećmi. Może tego nie czują, nie czytają każdej tabelki/ schematu rozwoju niemowlęcia, bo ich to nie interesuje. Może postrzegają miłość do dziecka poprzez status materialny. Jeszcze nie słyszałam o przypadku odebrania władzy rodzicielskiej tylko dlatego, że matka dużo pracuje. Jeżeli ma w tym czasie dziecko zapewnioną bezpieczną  opiekę to ok. Dla mnie osobiście to wystarczy.

Jej macierzyństwo- jej sprawa.

Karmienie- jej piersi- jej sprawa.

Praca/ kariera- jej sprawa

Kontakt z dzieckiem- jej sprawa.

JEJ SUMIENIE- JEJ SPRAWA.

Pracowałam zarówno w pierwszej ciąży, jak i w drugiej. Zaczęłam pracę, gdy starsza córka miała 8 m-cy. Nie było mnie w domu nieraz po 12 godzin. Wychodziłam z domu, gdy dziecko spało i wracałam, gdy spało. Obecnie pracuję na umowie zlecenie na urlopie macierzyńskim i jeżeli do czerwca następnego roku nie znajdę pracy na normalną umowę- czeka mnie wizja wyjazdu za granicę, minimalnie na dwa miesiące. Ale wiem, że dzieci pozostawię pod dobrą opieką- opieką taty, babci, dziadka. Gdy będzie trzeba zatrudnię do pomocy nianię.

Nie każda kobieta lubi być zależna od męża. Nie każda kobieta chce wrócić po macierzyńskim do pracy, tak samo nie każda matka chce przez cały okres macierzyńskiego zostać z dziećmi w domu.

Dziś mam wszystko, jutro mogę nie mieć nic-  Pożar, śmierć bliskiej osoby, tragedia rodzinna, powódź, rozwód. Co zrobisz, gdy nagle zostaniesz bez niczego i tylko z dziećmi. Miłością dzieci się nie wykarmi.

Są różne sytuacje w życiu, niedawno o wyjeździe za granicę pisała Strzyga, że pewnego razu spakuje siebie, dzieci i wyjedzie! Wizja rodziny na odległość czeka również Olę i jej dzieciaki, być może niedługo czeka to i moją rodzinę.

I dlatego chcę pracować, tak samo jak ta matka, która ma wszystko. Aby pewnego dnia nie obudzić się z ręką w nocniku. Aby mieć zabezpieczenie dla siebie- dla dzieci! Aby coś po mnie pozostało. Aby mieć pewność, że nie zginę.

Dlatego akceptacja i tolerancja wyborów innych ludzi/ innych matek jest tak ważna. Żeby czasem jedną opinią, jednym zdaniem nie pogrążyć drugiego człowieka. Wystarczy jedna sytuacja, aby nasze życie nie było takie jak kiedyś. A o tym pisała niedawno Mamala.

A teraz przerwa na kolkę :-/

UMOWA ZLECENIE, A URLOP I ZASIŁEK MACIERZYŃSKI- ZMIANY- 2014 ROK.

Pracujesz na umowę zlecenie, tak jak ja i nie wiesz, co Ci się należy? Czy urlop macierzyński, czy zasiłek? A może jedno i drugie ? I czy na urlopie możesz pracować?

Ja do wczoraj się główkowałam, a dziś dowiedziałam się u źródła w samym ZUS- ie. Wyszłam z tej instytucji bardzo zadowolona-( z udogodnień po nowelizacji ustawy)-, kiedy to mama chce korzystać ze swoich praw, opiekować się dzieckiem i zarazem dorabiać!

Mamie pracującej na umowę- zlecenie przysługuje w 2014 roku :

a) urlop macierzyński w wymiarze 20 tygodni

b) dodatkowy urlop macierzyński w wymiarze 4 tygodni- w sumie 26 tygodni.

c) NOWOŚĆ- przysługuje Ci również urlop rodzicielski!! 🙂 w wymiarze 26 tygodni po wykorzystanym urlopie macierzyńskim

Na urlopie macierzyńskim oraz rodzicielskim można dorabiać/ pracować pod warunkiem, że praca ta nie wynosi więcej, niż pół etatu. Pracę możesz zacząć po 8 tygodniach urlopu macierzyńskiego. (Aby rozpocząć pracę podczas urlopu macierzyńskiego lub ją kontynuować musisz złożyć odpowiedni wniosek do pracodawcy z uwzględnieniem godzin pracy, a pracodawca musi go zaakceptować, aby mogła powrócić na stanowisko pracy.

1260743_73518491 (1)
sxc.hu

Jeżeli wnioskujesz o urlop macierzyński i urlop rodzicielski zaraz po nim- przez okres 52 tygodni należy Ci się 80% zasiłku macierzyńskiego. 

Jeśli nie określisz do 14 dni po urodzeniu dziecka  wysokości zasiłku macierzyńskiego we wniosku, z automatu przysługuje Ci zasiłek macierzyński przez okres urlopu macierzyńskiego w wysokości 100%, przez okres urlopu rodzicielskiego 60%.

Średnia i tak wychodzi taka sama 🙂

Z urlopu rodzicielskiego może skorzystać ojciec dziecka zamiast matki.

Ja skorzystam z dwóch opcji, a dodatkowo będę dorabiać nadal na umowie zlecenie 🙂 Jutro składam wniosek u pracodawcy!

(Pracodawcy zatrudniający więcej, niż 20 osób wypłacają zasiłek macierzyński, nie ZUS)

* Aby otrzymać zasiłek macierzyński, powinnaś mieć odprowadzane składki chorobowe (przynajmniej jedną w trakcie trwania ciąży).