OBÓZ KONCENTRACYJNY W SZTUTOWIE

Jeszcze kiedy byłam uczennicą liceum marzyłam o zwiedzeniu obozu koncentracyjnego. Interesowałam się bardzo tematem II Wojny Światowej, zwłaszcza że tematyka ta towarzyszyła mi podczas lekcji historii i dodatkowo na lekcjach języka polskiego. Myślę, że każdy licealista pamięta obowiązkową lekturę: „Medaliony” Zofii Nałkowskiej. Do czerwca tego roku nie miałam pojęcia, że istniał oprócz Oświęcimia Obóz Koncentracyjny w Sztutowie niedaleko Gdańska.

Pamiętam, jak zaintrygował mnie polski, historyczny serial: „Czas Honoru”. Myślę, że nie ma lepszego dokumentu, a nawet lepszej gry aktorskiej, niż w tym filmie. Ukazane jest niezwykłe bohaterstwo Polaków, braterstwo, walka i cierpienie w tak ciężkich czasach, gdy śmierć czyhała na każdym kroku. Przerobiłam podczas 7 sezonów serialu wszystkie swoje emocje, które dotyczą II Wojny Światowej. Zwłaszcza, że dziś sama nauczam języka niemieckiego. Żałuję, że nie miałam okazji zwiedzić obozu koncentracyjnego podczas nauki w gimnazjum lub w liceum. Wielu Polaków do dziś żyje stereotypami i negatywnymi odczuciami w stosunku do Niemców lub języka niemieckiego, bo kto z nas nie zna zwrotu: „Heil Hitler” lub „Hände Hoch”!

Na szczęście czasy Hitlera oraz obozów koncentracyjnych, w których zabijano tysiące niewinnych ludzi minęły. Pozostały wspomnienia ludzi. którzy przeżyli. Pozostały muzea w miejscu obozów. Pozostały książki, dokumenty filmowe i ta pamięć powinna pozostać na zawsze dla kolejnych pokoleń, aby już nigdy taka zbrodnia nie miała miejsca.

sea

Obóz koncentracyjny w Sztutowie istniał w latach 1939-1945. Wciągu 6 lat działalności obozu zarejestrowano ok. 110 000 więźniów z 28 państw, nie tylko europejskich. Szacuje się, że w obozie Stutthof zginęło 63.000 osób. Obóz koncentracyjny nawet dziś robi niebywałe wrażenie na odwiedzających turystach.

Zwiedzanie Obozu Koncentracyjnego w Sztutowie jest darmowe. Zapłacimy jedynie za parking. Do 3 godzin 6 zł. My obóz zwiedziliśmy w niecałą godzinę ze względu na ograniczający nas czas (podczas powrotu do domu)- to stanowczo za mało. Przeszliśmy połowę obozu, a żeby dokładnie przyjrzeć się eksponatom lub przeczytać prawdziwe historie ludzi potrzebne byłyby nam co najmniej 3 godziny. Za rok zamierzamy wrócić w to miejsce i dokładnie bez pośpiechu przejść każde ważne miejsce od baraków, w których spali więźniowie, salę operacyjną (robi wrażenie), po krematorium. Tam już dojść nie zdążyliśmy.

noon

W obozie koncentracyjnym jest zakaz robienia zdjęć, dlatego na blogu ich nie ujrzycie. Nie można też wchodzić z psami, turyści byli oburzeni, gdy ochrona wypraszała nawet z małymi psami na rękach. Wybaczcie, to nie miejsce dla nich. Miejsce Obozu Koncentracyjnego jest zadbane, każdy najdrobniejszy szczegół jest wyeksponowany i ukazany za szybami. Nie podejdziemy i nie dotkniemy.

Sam widok narzędzi lekarskich robi wrażenie. Opisy racji żywnościowych więźniów, porównane z dzisiejszymi. Dziś wiemy, że ciężko fizycznie pracujący człowiek potrzebuje od 3500-4000 kcal do uzupełnienia sił do dalszej pracy. Więźniowie w obozie w kartach mieli wpisane ok 1800 kcal, w rzeczywistości nie dostawali nawet 1000. Podłogi w barakach, w których toczyło się życie obozowe skrzypią ze starości. Na ścianach ujrzymy grypsy, jakie pisali więźniowie do rodziny, wiele z nich jest przerażających: „Jesteśmy głodni”! Zdjęcia z obozu Sztutowie możecie obejrzeć na stronie polskaniezykła.pl. Niektóre wspomnienia byłych więźniów zostały utrwalone za pomocą multimediów. Możemy obejrzeć wywiad na monitorze lub posłuchać go za pomocą słuchawek.

snow

Otwarte dla zwiedzających jest również obozowe poniemieckie kino. Gdy zbiorą się 4 chętne osoby, zostanie im wyświetlony im 20-minutowy film. Nie pamiętam dokładnie ceny od osoby, ale to kwestia dosłownie kilku złotych. Nam zabrakło czasu. Wszystkie wspomnienia, opowiadania oraz wydarzenia w obozie zostały spisane i przetłumaczone na język niemiecki i język angielski. Także jeżeli macie przyjaciół z zagranicy, możecie również pokazać im to miejsce, które moim zdaniem na żywo powinien zobaczyć każdy.

Zdjęcia Obozu Koncentracyjnego zostały zaczerpnięte z oficjalnej strony muzeum Stutthof w Sztutowie– http://stutthof.org/

 

 

  • Nigdy nie zwiedziałam obozów koncentracyjnych i raczej nie będę tego robić. Chyba bym psychicznie nie wytrzymała.