WAKACYJNE WOJAŻE ORAZ URODZINY W PLENERZE 5-LATKI.

W tym roku, jeżeli chodzi o wyprawianie urodzin naszej starszej gwiazdy, postawiliśmy na spontan. Żadnej domowej imprezy rodzinnej, żadnej imprezy w ogrodzie ( pogoda lubi zawodzić). Urodziny w plenerze sprawdzają się najlepiej w ciepłe letnie dni. Można zapakować rodzinkę i pojechać tam, gdzie nas oczy poniosą, a poniosły nas całkiem niedaleko.

Czerwiec spędziliśmy praktycznie w trasie, z jednego końca Polski na drugi i odwrotnie. Wakacyjne wojaże zaczęliśmy na Południu Polski u rodziny. Dzieciaki miały nie lada gratkę zwiedzając ZOO we Wrocławiu, wzbogacone tym razem o piękne Afrykarium, które 2 lata temu dopiero się tworzyło.

Swoją drogą od Łodzi po Wrocław i dalej do Jeleniej Góry ciągną się takie Autostrady i drogi Ekspesowe, że dla samego pokonywania tras w drodze do pracy mogłabym przeprowadzić się na Śląsk. Tych dróg dla Południa Polski zazdroszczę najbardziej.

WP_20160616_15_44_45_Pro
Afrykarium w ZOO we Wrocławiu

WP_20160616_15_42_00_Pro

Spacerowaliśmy po pięknym miasteczku uzdrowiskowym Szczawno- Zdrój, kilka kilometrów od Wałbrzycha. Najbardziej polecam spacery alejami parku Szwedzkiego. W weekend parkowanie jest darmowe. Piękna fontanna, w której można się ochłodzić w upalne dni oraz kilka kroków dalej spróbować wód uzdrowiskowych w Pijalni wód mineralnych.

WP_20160619_13_24_54_Pro — kopia
Szczawno-Zdrój

W kolejnym tygodniu część urlopu spędziliśmy nad morzem w przeuroczej małej miejscowości Jantar niedaleko Gdańska. Byliśmy tam jedynie 4 doby, a wiemy, że za rok wrócimy na jeszcze dłużej.

Mieszkaliśmy w ośrodku,  do którego mogliśmy przyjechać z naszym pupilem Elvisem. Dzieci pomiędzy domkami mieszkalnymi miały cudowny plac zabaw, w sumie sama piaskownica z górą piasku wystarczyła do twórczych zabaw. Odpoczęliśmy nieziemsko, dzieci pooddychały Jodem, mam nadzieję, że teraz w roku szkolnym mniej nam będą chorować. Choć już od początku czerwca na leki dla dzieci nie wydałam ani złotówki! Oby tak dalej!

Plac zabaw w ośrodku "Irena" w Jantarze
Plac zabaw w ośrodku „Irena” w Jantarze

WP_20160628_13_22_14_Pro

WP_20160628_13_58_24_Pro

Po powrocie do domu, pamiętając jeszcze na świeżo wakacyjne wojaże, trudno było mi się zabrać za tworzenie imprezy urodzinowej 5-latki. Natalia więc miała urodziny w plenerze- wyjezdne w tym roku. Dziadek upiekł torta, przyjechała ciocia Klaudia (mama chrzestna Natalki) i miło spędziliśmy czas. Następnie rodzice zabrali dzieci na urodzinowe lody oraz skakańce-dmuchańce! To nasze dzieci kochają najbardziej!

WP_20160701_15_54_39_Pro[1]

WP_20160701_18_05_14_Pro[1]

Jeżeli Natalia stwierdziła, że takie urodziny w plenerze to były jej „najlepsiejsze urodziny”, jakie kiedykolwiek miała, to musiało tak być. Kolejne również takie będą! Spędzone na wyjeździe w gronie rodzinnym 🙂